NALOTY DYWANOWE TRWAJOM, TRWAJOM …

… jakim trzeba byc skonczonym osiolem, lub przynajmniej niedokonczonym Don Giovannim aby przypuszczac, ze artystka po pierwszym niudolnym najezdzie na dom w ktorym zamieszkuje on ze Swoja Ukochana, nie ponowi proby ?

… jakim trzeba byc skonczonym … itd, aby myslec, ze najbardziej uzdolniona artystycznie kosmetyczka w mazowieckiem i walbrzyskiem, poszuka sobie jakiejs pracy lub przynajmniej zajmie sie dzieckiem i nie bedzie zawracac d…py otoczeniu,

ktore przeciez ma ja gleboko w ….. .

Tak wiec skonczony …… Don Giovanii szybko zapomnial o pierwszej probie ataku i w najlepsze wygrzewal sie przez kilka dni na sloncu wrzesniowym zamiast okopy poglebiac, dom fortyfikowac i obrone przeciwlotnicza mobilizowac.

Kiedy sie akurat nie wygrzewal byl swinstwem do gory, wtedy z okien auta swego superszybkiego podziwial zapadle wiochy i krajobraz rolny w promieniu 50 km od Palacu zwanego Kultury czyli od samego srodka epicentrum wszystkiego.

Az tu nagle pewnego przepieknego wrzesniowego popoludnia , ni stad ni zowad, ni z gruchy ni z pitruchy ale za to po prostej z Makowa nastapil kolejny niespodziewany atak i do tego z powietrza…

…ale zacznijmy od poczatku :

… dawno dawno temu, czyli dokladnie przed tygodniem, o godz 15.30 DG radosny sukcesem w rozmowach handlowych, niesiony miloscia i tesknota do swej Ukochanej przemierzal raczo Mazowsze zasluchany we wrzesniowy jazgod koparek, spycharek, lemieszy…i tych wszystkich urzadzen, ktore zciagnieto z calego swiata do naszego biednego kraju aby w tym samym momencie pare dziur w drogach zalatac, (przynajmniej na 2 lata bo potem to juz kibice wyjada i bedzie mozna od poczatku zaczac budowac).

Tak wiec rozmarzony o tym co tez porabia w tej chwili Jego Ukochana, ktora zostala byla w domu aby zatrzec do konca slady poprzedniego ataku dlugoleckiej; z myslami bladzacymi gdzies pomiedzy ustami a brzegiem pucharu, widelcem a zakaska, zostal nagle wyrwany brutalnie z kontekstu dzwonkiem w telefonie.

Jego 7 zmysl wywachal zagrozenie i zanim odebral polaczenie, przezegnal sie w ta i z powrotem, czyli od sasa do lasa- ot tak na psa urok.

W sluchawce uslyszal przerazony glos Ukochanej, ktora oznajmila mu ,ze tak oto ni z gruchy ni z pitruchy ale za to po prostej z Makowa, artystka wielka raczyla odwiedzic nas ponownie i bez zadnej gry wstepnej wladowala sie do sypialni i wlazla do lozka.

I juz juz w matematycznym umysle DG zaczely sie jawic jakies figury geometryczne, trojkaciki, kwadraciki, seksteciki a rumieniec (bez) wstydu okrasil jego piekne lica, kiedy Ukochana bezlitosnie pytala : co ma z ta stara baba zrobic, skoro nie chce wylesc z lozka ?

„ Moze by tak uzyc zelazka ?“ – niesmialo zaproponowal DG „moze po tym bylaby w jakims stopniu do zaakceptowania ? „ – dywagowal w dalszym ciagu.

Nie mogl sie jednak za bardzo rozwinac, gdyz w sluchawce zamiast glosu Ukochanej slyszal wrzaski artystki, ktora na rozne sposoby namawiala policjantke z pobliskiego posterunku aby wpadla z kolegami z patrolu do sypialni „jej meza“ w ktorej przebywa „jego kochanka“ .

Na szczescie dla Don Giovanniego, pobliski posterunek nie obfituje w mundurowych wiec byla szansa, ze lozko wytrzyma i nie bedzie tloku bo jak wiadomo podczas sexu grupowego najwiekszy dramat nastepuje wtedy kiedy cie pomina.

DG docisnal wiec gaz do dechy aby mu imprezka nie uciekla a przy okazji takze Ukochana, ktorej mial zamiar zadac kilka „trudnych“ pytan w temacie tego, ze za jego plecami i pod jego nieobecnosc urzadza sobie jakies charce z mezem dlugoleckiej i jego kochanka i ze nigdy go nie poprosila aby sie przylaczyl .

Swoja droga to artystka ni cholery nie ma farta do chlopow gdyz znowu trafil sie jej jakis paskudny, rozpustny dziad.

Nie to jednak najbardziej wprawialo w zdumienie DG lecz fakt, ze swojego rozpasanego mezulka wraz z jego kochanka przyleciala (no i wyladowala niestety) szukac w sypialni u DG i jego Ukochanej.

Na przylaczenie sie posterunku policji do imprezki szanse tez byly coraz mniejsze, bo… kiedy posterunkowa uslyszala sklad balangowiczow okazalo sie, ze wlasnie w tej chwili nastapil wysyp morderstw, podpalen, aktow terrrorystycznych i wszystkie patrole sa w terenie zajete sciganiem sie (kto dalej odjedzie od domu DG), ale obiecala jednoczesnie, ze jak tylko chlopaki skoncza zabawe to zaraz ktos podjedzie.

I na nic zdaly sie klatwy i zlorzeczenia artystki, na nic wolania o pomoc abyzabezpieczono jej rzeczy w domu DG, aby po chwili dla odmiany rzadac scigania DG, gdyz w domu nie ma zadnych jej rzeczy. Co wiecej ZNIKNELA CALA JEJ PRACOWNIA !!! I aby policja natychmiast interweniowala, bo ona nie moze jejznalesc !!!

Pani Policjantka chcac zarzegnac zarzewie zaru w rozrzazonych zrenicachkosmetyczki, lagodnie argumentowala, ze nie ma co tak kurwic, „pracownia“ na pewno predzej czy pozniej, gdzies sie znajdzie.

I tu apel Don Giovanniego do WSZYSTKICH BLOGO CZYTACZY : balgam WASsprawdzcie w swoich domach, czy przypadkiem gdzies nie znajdzie sie cala„pracownia“ dlugoleckiej, bo jak wiadomo babsko ma umiejetnosc teleportacji wiec „to to“ moze byc wszedzie i nikt z nas bezpieczny nie jest.

Podpowiem takze , ze dlugolecka zaklada swoja „pracownie“ blyskawicznie przy uzycia niewielkiej ilosci wloczk do kupy sklejonej wielka naiwnoscia otoczeniai i na „jej“ zalozenie nie wymaga zgody wlasciciela lokalu, za co wszyscy naiwni sa jej dozgonnie wdzieczni z wylaczeniem wlasciciela oczywiscie.

Tak szybko jak ja zaklada, tak szybko z niej znika a jedyny slad jaki po niej pozostaje (poza internetowym ogonem) to popekane kaloryfery, niezaplacone rachunki i lomotanie prokuratora z komornikiem do drzwi.

Wiec jesli u kogos z Was Drodzy Blogo Czytacze nie zalozyla jeszcze swojej „pracowni“, to liczcie te dni jako najszczesliwsze w Waszym zyciu, bo potem juz nigdy ale to nigdy nie bedzie tak samo patrzec na owce jak przedtem.

Zostawmy jednak na chwile szczesliwcow, ktorzy dlugoleckiej nie zaznali i zajrzyjmy w sam srodek oka cyklonu, gdyz w miedzy czasie DG dotarl byl do domu i zdzierajac z siebie szaty w galopie (w koncu nie wiedzial na jakim etapie jest imprezka) wpadl byl do saloniku i juz dopadal schodow prowadzacych do sypialni, gdy nagle pojawily sie na nich buraczkowe kozaczki. „mmmm „– rozmarzyl sie DG „imprezka z fetyszami ! CAAACYYY !!“- mlasnal i postanowil pozostac z skarpetkach i klapeczkach, gdy ku jego rozczarowaniu dostrzegl, ze w buraczkowych kozaczkach, artystka przebiera odzianymi konczynami i najwyrazniej nie schodzi po to aby przeniesc imprezke z sypialni do saloniku tylko okazac zal, ze towarzystwo niedopisalo.

Widzac jej cierpienie DG natychmiast przylaczyl sie do jej bolu z pelnym zrozumieniem i pojednawczym glosem spytal : „ Jak to ? Policja cie olala ?“ „ Moze za slabo wydzieralas sie przez telefon ?“

Widzac pelne lez oczy artystki, testosteron w jego organizmie spadl ponizej kostek, podciagnal wiec zrezygnowany skarpetki i taki bardzo elegancki wyprowadzil artystke z domu. Na tarasie cudowne wrzesniowe cieplutkie powietrze zarzarcie walczylo z jej lzami wrzerajacymi sie glebokimi bruzdami w artystyczne lica makowianki. „Ojoj , dobra kosmetyczka by sie tu przydala“ – pomyslal DG , ale zanim zdazyl swa blyskotliwa mysl w tym temacie wypowiedziec, jego twarz obrocila sie w prawo, policzek zaczal piec a po chwili uslyszal doniosle plasniecie.

Znaczy sie wygladalo na to, ze dostal byl w pysk z forhenda i do tego ponad dzwiekowy byl…

DG ze zdumieniem popatrzyl na „sedziego“ to znaczy kolezanke artystki z ktora w roli swiadka najechala DG i poprosil aby nastepna runde byla uprzejma odgwizdac zanim przeciwnik wyjdzie na ring.

Sedzina nic nie odpowiedziala, bo najwyrazniej sama w szoku byla i z niecierpliwoscia czekala na kontre ze strony DG a przynajmniej siarczystego sierpowego.. W pogotowiu miala takze kamerke gdyby jakiegos replaya dla publiki trzeba bylo puscic.

DG stwierdzil jednakze, ze nie czas na zdzieranie ostatnich szat z artystki za to czas na przerwe i spokojnie skierowal sie ku bramie do ktorej wlasnie podjechal patrolpolicji, najwyrazniej nabrawszy ochoty na imprezke .

Ten wpis został opublikowany w kategorii Z zycia poganiacza zon i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „NALOTY DYWANOWE TRWAJOM, TRWAJOM …

  1. siostrzyca pisze:

    oj, kurwać, Mistrzu. notuję formę szczytową oraz serial brazylijski z metodą brasilian! czy ja też mogę wystąpić w tym sex-dramacie??? w zamian oddam “pracownię”, bo coś mi się widziało, że mój Inżynier nie bez powodu grzebie stale w piwnicy i wiesz, dzisiaj zeszłam, a tam… MOTEK! najprawdziwszy, leżał w miejscu na węgiel. ki diabeł? – myślę, ale żeś rozwiał moje wątpliwości. tak że czekam na zaproszenie na konkretny nalot, bo tam niezłe jaja odchodzą, a ja tu tylko biedaszyby i biedaszyby… całuję! gruppie-Wałbrzych ;)

  2. Pingback: LET´S CELEBRATE! « Blog rozwodnika

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s